Zadanie zrealizowane ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego
w ramach programu "Nauka dla Społeczeństwa II"
Nazwa zadania: Wspólnota cierpienia czy konkurencja ofiar? Los Żydów, Romów i Polaków w czasie II Wojny Światowej zapisany w lokalnych miejscach pamięci i w międzypokoleniowym przekazie wspomnień. Całkowita wartość zadania: 500000 PLN

Zagłada Romów w Żabnie

Pamięć o obecności Romów w Żabnie i jego okolicach sięga w świetle lokalnych przekazów czasów przed II wojną światową. Ich pobyt miał charakter tymczasowy – zatrzymywali się na krótko ze swoimi taborami, a następnie przemieszczali dalej. Ze wspomnień mieszkańców wynika, że jednym z miejsc postoju były lasy na trasie z Żabna do Dąbrowy Tarnowskiej i Odporyszowa. Pamięć o tej obecności utrwaliła się także w lokalnej topografii – jedna z dróg, dziś już nieużywana i zarośnięta, nosi nazwę „cygańskiej”, nawiązując do miejsc postoju Romów przed wybuchem wojny. Kolejnym miejscem postoju Romów były okolice Dunajca w Konarach. Ich obecność wpisywała się w tradycyjny, wędrowny tryb życia, charakterystyczny dla części społeczności romskich w Europie Środkowej.

Sytuacja uległa zasadniczej zmianie wraz z wybuchem II wojny światowej – kolejne pojawienie się Romów w Żabnie nie miało już charakteru dobrowolnego i wędrownego, lecz wiązało się z przymusowym osiedleniem oraz wykorzystywaniem ich jako siły roboczej w warunkach okupacyjnych. Niemieckie władze okupacyjne uznawały Romów za „obcych rasowo” wobec wspólnoty niemieckiej i postrzegały ich jako zagrożenie, które należało odizolować od reszty społeczeństwa. W związku z tym podjęto decyzję o deportacji Romów z terenów III Rzeszy do Generalnego Gubernatorstwa. W latach 1940–1943 zorganizowano trzy główne akcje deportacyjne w ramach których Romowie byli przymusowo przesiedlani do wyznaczonych miejsc. Za najbardziej prawdopodobny czas ich przymusowego osiedlenia w Żabnie należy uznać wiosnę 1943 roku.

Źródła nie są jednoznaczne co do miejsca pochodzenia Romów przesiedlonych do Żabna, wskazując różne lokalizacje – od Huty Królewskiej (obecnie Chorzów), poprzez Holandię, Westfalię, Niemcy ogólnie, Austrię, aż po Węgry. Z przekazów wynika ponadto, że początkowo zostali oni skierowani do Biskupic Radłowskich, gdzie zatrudniono ich przy pracach związanych z umacnianiem wałów nad Dunajcem. Następnie trafili do Żabna, gdzie zmuszeni byli do wykonywania pracy przymusowej w cegielni  Kazimierza Kurkowskiego. Zostali oni rozlokowani na terenie miasta (u Państwa Kurkowskich, w dworze u Uramka, u Józefa Nawrockiego, Anny Zięby i Anny Świąteckiej) i w jego okolicy – Chałupkach Biskupickich (u Państwa Grzymków, u Państwa Macko, u Państwa Padło) oraz Podlesiu Dębowym (u Jana Zachary).

Relacje świadków dostarczają tylko fragmentarycznych informacji o codziennym życiu Romów w Żabnie. Wspomina się m.in. trzynastoletniego chłopca pracującego u urzędnika miejskiego, który podczas obławy błagał o ratunek, lecz został przez niego odepchnięty. Z innych świadectw wynika, że Romowie podejmowali prace dorywcze – przy pracach polowych, w plecionkarstwie i garncarstwie – a wolny czas wypełniała im muzyka. Zachowały się też wspomnienia kulinarne, jak zwyczaj zbierania i przygotowywania ślimaków. Mimo to wiedza o ich obecności jest skąpa i zdominowana przez pamięć masowej egzekucji z lipca 1943 roku. Brak dokumentów, zdjęć czy nawet imion i nazwisk sprawia, że Romowie pozostają niemal niewidoczni w lokalnej pamięci. Jedynym wyjątkiem jest wspomnienie o mężczyźnie o imieniu Władek. Zagłada stanowi główny i najtragiczniejszy punkt odniesienia w historii Romów w Żabnie.

Okoliczności zagłady Romów w Żabnie pozostają niejednoznaczne. Według Adama Musiała egzekucja rozpoczęła się w nocy z 9 na 10 lipca 1943 r., około północy. Udział w akcji wzięli niemiecki funkcjonariusz gestapo Wilhelm Rommelmann oraz oddział z Otfinowa dowodzony przez Engelberta Guzdka – wcześniej kierującego zbrodnią w Szczurowej. Urzędników magistratu, m.in. Stanisława Stręka i Stanisława Przybyłka, zobowiązano do wskazywania miejsc pobytu Romów, którzy byli rozproszeni w Żabnie i okolicach. Zatrzymanych wyciągano nocą z domów, często w nocnych ubraniach, i gromadzono na rynku, gdzie czekały furmanki. Świadkowie wspominają brutalność Guzdka – bicie kolbą i pistoletem, dotkliwe pobicie jednej z kobiet oraz oddawanie strzałów. Romów przewożono następnie na cmentarz parafialny, gdzie zmuszono ich do oddania kosztowności i zdjęcia odzieży. Egzekucję przeprowadzono przy wejściu na cmentarz oraz po jego prawej stronie, za bramą, głównie strzałami w tył głowy – ofiary musiały położyć się twarzą do ziemi. Ciała złożono w masowej mogile o głębokości trzech metrów; świadkowie relacjonowali, że ziemia nad grobem jeszcze się poruszała. Po wszystkim Rommelmann i Guzdek zabrali kosztowności, złożyli meldunek Gestapo i udali się świętować do restauracji Kazimierza Seweryna w Żabnie. Wina za zbrodnię przypisywana była głównie Romelmannowi i Guzdkowi, choć wspomina się także o udziale policji granatowej. Liczba ofiar pozostaje niepewna – źródła podają od 20 do 124 osób, przy czym najbardziej prawdopodobna wydaje się liczba około 50.

Bezpośrednio po zbrodni pamięć o zamordowanych Romach wyrażano w spontanicznych gestach mieszkańców – na końcu cmentarza parafialnego usypano symboliczny kopiec, na którym składano kwiaty. W obawie przed represjami ze strony jednego ze sprawców, Wilhelma Rommelmanna, burmistrz nakazał codziennie usuwać kwiaty. Pierwsza oficjalna forma upamiętnienia powstała w 1946 roku – ziemny kopiec obudowano betonowym cokołem, a na nim umieszczono granitową płytę z inskrypcją informującą o zamordowanych w 1943 roku Romach. W kolejnych latach pomnik był kilkakrotnie modyfikowany. W 2012 roku, z inicjatywy Muzeum Okręgowego w Tarnowie, na miejscu zniszczonego nagrobka wzniesiono nowy grobowiec z granitu, z inskrypcją: „TU SPOCZYWAJĄ / NIEZNANI Z IMIENIA ROMOWIE / ZAMORDOWANI PRZEZ NIEMCÓW / W 1943 R.” oraz fragmentem wiersza Jerzego Ficowskiego z tomu Z głębi pamięci: Ostatnie spojrzenia straconych / oddały nam ziemię, / a niebu wróciły błękit. / Co wtedy mówili i komu?. Z inicjatywy Adama Bartosza, ówczesnego dyrektora Muzeum Okręgowego w Tarnowie od 1996 roku pamięć Romów w Żabnie upamiętnia również Międzynarodowy Tabor Pamięci Romów, odwiedzający miejsce egzekucji i organizujący modlitwy, składanie kwiatów oraz działania edukacyjne.

Na podstawie:
A. Musiał, Krwawe upiory. Dzieje powiatu Dąbrowa Tarnowska w okresie okupacji hitlerowskiej. Tarnów 1993.
W. Kabat, Le massacre des Tsiganes en Pologne, [w:] Monde Gitan, nr. 33, 1975, s. 11-14.
P. Domański, Żabno w latach okupacji hitlerowskiej (1939-1945). Żabno 1997.
Instytut Pamięci Narodowej, Zagłada Romów i Sinti w Europie. Materiały edukacyjne do wystawy, Warszawa: IPN, Łódź 2022.
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej, Oddział w Krakowie, sygn. Kr 1/1278.
Baza miejsc pamięci o zagładzie Romów – Samudaripen/Porrajmos – Żabno, http://archiwum.muzeum.tarnow.pl/na-bister/zabno-grob/ [dostęp 19.09.2025].
Wywiad z Aleksandrą Pędziwiatr, 28.09.2024 r.
Wywiad z Zofią Huget, 31.03.2025 r.
Wywiad z Anną Macko, 07.07.2025 r.
Wywiad z Tadeuszem Fidowiczem, 07.08.2025 r.

Kontakt

STOWARZYSZENIE ROMÓW W POLSCE
ul. Berka Joselewicza 5
32-600 Oświęcim
tel. 0 33 8426989

Napisz do nas